Czytaj dalej

C-HRapka na więcej czy wystarczy mniej?

Czarna czy z mlekiem? Do tego tłusta babeczka z czekoladą czy wegańskie, buraczane biscotti? W lewo czy w prawo? Medycyna czy teatrologia? Czerwień czy czerń? Pustynia Błędowska czy Kazimierz Dolny? Życie jest sumą wyborów. Dokonujemy ich codziennie. Po czasie okazują się trafione lub chybione. Czy C-HR w luksusowej, ekstra płatnej wersji Selection (po polsku „wybór”) jest wart naszej uwagi? Podoba się czy nie? Test wrażeń. Kazimierz Dolny – to na pewno dobry wybór. Pustynia Błędowska będzie lepsza dla Land Cruisera …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Jak NIE ZOSTAĆ fotografem mody w 6 krokach

Świadomość, że najważniejszym pragnieniem rozwoju nie jest fotografowanie mody jest podstawą. Jeśli chcesz robić to na przykład wespół z porannym chodzeniem do wkopanej w ziemię budki, z której strzelasz bezkrwawo do wiewiórek — idealnie się składa, bo moda nie zagrzeje u ciebie miejsca. Ta fotografia wymaga poświęcenia, ciągłej pracy z nowym sprzętem, czytania o technikach oświetleniowych, realizacji i ich samodzielnego, autorskiego komponowania. To wir, w który wpadasz wraz z modelami, ludźmi od wizażu, stylizacji, fryzur, producentami, grafikami i innymi. Tu nie odnajdziesz spokoju. …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

12-letnie dziecko przyznaje fotograficzne nagrody

Jak na dziecko, jest dość wyrośnięte. W dużej mierze samodzielne, choć na tyle nie pyszne, że z chęcią przyjmuje pomoc. Zresztą, kto z ochotą nie sięga po wsparcie, gdy chcą je dawać? Soczysty schabowy u mamy zawsze smakuje lepiej niż samodzielnie przyrządzone tagliolini z truflami. Skończyło dwanaście lat i ma się świetnie. Choroby wieku dziecięcego mogłoby mieć sobą, chociaż nigdy ich nie miało. Od czasów narodzin w 2004 roku cieszyło się wsparciem Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie, mecenasów …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

346 zdjęć w serii, czyli kręcimy klip Slow Life Music Festival

Film to seria zdjęć. 25, 30, 50, 60 klatek na sekundę. I więcej. Ale i mniej. Jak przy ostatniej naszej produkcji w #MOKTV podczas #OLA2016. Myśl nie była co prawda nowatorska, bo w latach ’80 robił to już w swoim klipie “Sledgehammer” Peter Gabriel, a później miliony wykorzystywały tę technikę. Zawieszony  nad modelką aparat fotograficzny robił poklatkowe ujęcia zmieniających się dekoracji. Prawie jak animacja. Prawie jak film. Zobaczcie sami. Tym razem reklamowaliśmy Slow Life …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Mamy do siebie dystans, czyli klip reklamujący OMF 2016

Tym razem postanowiliśmy wyprodukować spot do XII Otwartych Mistrzostw Fotograficznych Olsztyn 2016 (www.omf.mok.olsztyn.pl). Mateusz, nie wnikając celowo w materię zagadnienia konkursu poszedł na łatwiznę i zbudował scenariusz, kojarząc ze sobą dwa słowa z jego nazwy: “mistrzostwa” i “fotografia”. Z tego połączenia wyszło mu, że akcja toczyć ma się na stadionie. A że wszyscy w MOK TV jesteśmy fanami Monty Pythona, przybraliśmy jako obowiązującą konwencję niepowtarzalnego klimatu beztroskich lat ’70.  Tak oto powstał poniższy klip, dla jednych …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

BLIK 2016. Trzecie spotkanie

BLIK w Bartągu koło Olsztyna dobiegł końca.  Ostatnie przed wakacjami spotkanie z naszymi podopiecznymi poprowadził Łukasz Szczypior (Luc Chives)  – podróżnik i fotograf reportażowy. Omówił z nimi zasady związane z poruszaniem się w przestrzeni miejskiej i na koncertach takich jak budowanie zaufania fotografowanych osób i poszanowania ich wizerunku, używania lamp błyskowych oraz umiejętnego wtapiania się w tłum. Na zakończenie zajęć dzieci otrzymały dyplomy, a my podziękowania. To były wspaniale spędzone godziny. Mamy nadzieję, że to, co …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

BLIK 2016. Drugie spotkanie

W kolejną sobotę, 28 maja odbyły się kolejne warsztaty z naszymi podopiecznymi. Tym razem poprowadził je Piotr Wyrzykowski (www.piotrwyrzykowski.pl) – specjalista od architektury, pejzażu i fotografii nocnej.  Mamy już pierwsze, gotowe zdjęcia naszych uczestników, które zrobili podczas pleneru z Piotrem w Bartągu niedaleko Olsztyna. Przerosły nasze oczekiwania! Tylko popatrzcie!

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Trzy lata bez telewizji

Minęły trzy lata z okładem. TRZY LATA BEZ TELEWIZJI.  No i proszę: nadal oddycham, żyjąc w nawiasie społeczeństwa z dwojgiem oczu i dwudziestką palców. Wciąż mówię i myślę, umiem odpalić kombajn zbożowy u wuja na wsi i ekspres do kawy u brata. Skóra na twarzy nie odpadła, a dusza się nie zapadła, mimo, że nie używam kremów, a do kościoła dwie ulice stąd dalej mi niż na Księżyc. Ziemia nadal krąży wokół Słońca, nie natknąłem się też na Obcego z anihilatorem w sklepie za rogiem. Umiem …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

BLIK 2016. Pierwsze spotkanie

Pierwsze zajęcia za nami. Dzięki staraniom Pani Moniki Grzymowicz z Urzędu Gminy Stawiguda i strażakom z Bartąga, którzy udostępnili swoją salę projekcyjną tegoroczny BLIK wystartował. Przyszli fotograficy uczyli się posługiwania aparatem fotograficznym w trybie manualnym, zależności między migawką, przysłoną, ISO oraz pomiarem światła. Przećwiczyliśmy zadania z głębi ostrości, wydłużonym czasem naświetlania (pozował Piotr) i radzenia sobie z trudnymi warunkami oświetleniowymi (zdjęcia pod światło i w zacienionym miejscu). Zdolna trójka w mig chwyciła prawo złotego …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Photography

Każdy słyszał opowieść o dwóch takich, co ukradli Księżyc. Potem jeden z nich został prezydentem i nie żyje, a drugi żyje, tyle że z kotem. Ale nie o tym. Księżyc przywłaszczyli sobie przy pomocy sieci. Słowem: minimum środków, maksimum zysku. Prostota, a raczej prostackość narzędzi naprzeciw temu, co nie udało się ani Wielkiemu Bratu, ani Wujowi Samowi. A Jackowi i Plackowi – owszem. Księżyc wpadł w ich ręce bez sprzedawania działek, wbijania flag i wiekopomnych haseł wypowiadanych …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

“(S)pokój” Fotograficzne słowo na niedzielę z Olsztyna. Tydzień 15

Żal mi się ostatnio zrobiło, kiedy zdałem sobie sprawę, że fotografia nigdy nie dostanie Pokojowej Nagrody Nobla. Że łatwiej przyznać ją Lechowi Wałęsie albo Barackowi Obamie niż jej – niosącej dokumentalny obraz wojny, konfliktu i cierpień z całego świata. O takiej liczbie oczu i porównywalnym zakresie ogniskowych, obsługująca satelity CIA może sobie tylko pomarzyć. I Barack Oba ma też. Reporterzy śledzący najdrobniejszy ruch niszczycielskiej siły na usługach Zła są w każdym zakątku …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

“Drogie błyskotki”. Fotograficzne słowo na niedzielę z Warszawy. Tydzień 11.

Wszyscy lubimy ładne rzeczy. Nawet ci z nas, którzy z aktorskim kunsztem ukrywają ten fakt w imię nonkonformizmu, trzymając w dłoni lalkę z serii monster, aranżując mieszkanie na pieczarę, przerabiając odebrany z salonu lśniący samochód na brzydkie kaczątko określane staropolskim mianem rat style czy uprawiając w przydomowych ogródkach dziwidło olbrzymie. Nawet ci potajemnie obejrzą się za Barbie, dadzą zwieść się na pokuszenie pięciogwiazdkowemu spa, czerwonemu i połyskującemu filuternie chromem Mini oraz orchideom. Brzydkie rzeczy, jak …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

“Pusto ale pełno”. Fotograficzne słowo na niedzielę z Olsztyna. Tydzień 10.

Wykładając fotografię, za każdym razem powtarzam studentom, że mogę ich nauczyć fotografowania, ale nie tworzenia fotografii. Reakcje były dwubiegunowe: od błyskawicznego zrozumienia jednych, po zdziwienie i skargi do dyrekcji drugich, że zaczynam coś kombinować i pewnie mówię to, by usprawiedliwić już od początku swoje lenistwo, podobno wypisane na twarzy. Ale czy ociąganiem się można nazwać wypuszczenie studenckiej braci trzaskającą zimą na Starówkę na cztery godziny i powierzając zadanie zrobienia pierwszych oznak wiosny, samemu zasiadając tymczasem w restauracji przy gorącej herbacie, …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

“Lady Gaga i balans bieli”. Fotograficzne słowo na niedzielę z Warszawy. Tydzień 6.

Jeśli do tej pory nie spotkaliście na swojej drodze nauczyciela fotografii, na uczelni sztuki ĄĘ, na wakacyjnym kursie w otoczeniu nagich, leśnych muz albo pana Włodka — rzemieślnika z Wielkiej Lipy, powiat trzebnicki, musicie mieć pakt z diabłem. Bo tylko oni uczą, że balans bieli jest do wykonania poprawnej, nawet czarno-białej fotografii, konieczny jak litera „a” w słowie „Antarktyda”, podczas gdy jest tak niezbędny jak kompas do lepienia śnieżek. Świat ma różne kolory o różnych porach dnia, a śnieg wcale …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Kompendium portretu. Część 3 – Portret artystyczny

O najwyższej formie rozwoju fotografa świadczy jego własny styl. Staje się on wtedy artystą. Czeladnik, poszukujący własnego, oryginalnego języka opowiadania o świecie przy pomocy obrazu przemienia się w mistrza. By tak się stało potrzebuje przemian, które dokonują się na drodze rewolucji albo ewolucji. Innymi słowy: jego zmagania z odkrywaniem swego niepowtarzalnego „ja” są w czasie krótsze bądź dłuższe. Geniusze fotografii zdarzają się, lecz przeważająca większość dochodzi do własnego głosu drogą powolnych, …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Kompendium portretu. Część 1 – Portret naturalny i pozowany

Od początku istnienia fotografii ludzka twarz i sylwetka są fotografowane w różnych ujęciach. Dziś, w czasach segregacji, temat portretu ujmowany jest szczegółowiej, w siedem typów: naturalny, pozowany, plenerowy, studyjny, artystyczny, reporterski oraz psychologiczny. Oczywiście czystość rasowa portretu nie jest bezdyskusyjna: reporterski może być naturalnym po części, artystyczny-plenerowym i tak dalej. Omawiane rozróżnienie służyć ma przede wszystkim dokładnemu naświetleniu tematyki. Dziś zajmiemy się portretami naturalnym i pozowanym. Większość powstających na świecie fotografii portretowych …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Robiąc zdjęcia będziemy żyć wiecznie

Dlaczego robimy na przykład takie selfie? Z powodu próżności? Nie. Robimy to z pragnienia nieskończoności. Nie pomyliliśmy się dorastając- będziemy żyć wiecznie. Nie dlatego, że wymienią nam wszystkie organy, dokonają zmian w genotypie albo spowolnią w nieskończoność funkcje życiowe. Będziemy nieustannie istnieć, o ile sami lub kto inny zrobi nam zdjęcie i znajdzie się ktoś, kto będzie je oglądał. Będziemy ożywać w jego umyśle, choć z pokolenia na pokolenie coraz słabiej aż do momentu, gdy spoglądający na nas …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Jak z uśmiechem nie zostać dyrektorem Biura Wystaw Artystycznych

Trzeci raz w życiu przyszło mi, starając się o pracę, przejść rozmowę kwalifikacyjną. Pierwszym razem rekrutowała mnie międzynarodowa korporacja. Czułem się jak przed maturą: za gardło ściskał mnie Terminator, serce niczym kamień z worka osierdziowego próbował wypchnąć Syzyf, a w kolanach ktoś anonimowo i w akcie dywersji zamontował mi puszek z kaczuszek. Poszło podobno gładko. Skąd to wiem? Bo oprzytomniałem na korporacyjnym szkoleniu tydzień później. Drugiej ścieżki rekrutacji nie pamiętam, bo nie kolekcjonuję złych …

Autor: | Opublikowano: