„Musiałem zjechać na pit-stop bo skończył mi się płyn miceralny!” Dramat kierowcy różowego bolidu F1 w pierwszym wyścigu sezonu.

Tym razem nie będzie o fotografii, ani o Olsztynie, a o tym, co w głowie zafascynowanego sportem motorowym rodzi się, gdy ogląda rozpoczęcie sezonu 2017 tuż po zmianie czasu na letni, musząc wstać o 6:00 w niedzielę. Do rzeczy.

To mógł być zwycięski występ dla zespołu Sahara Force India, gdyby nie błędne wyliczenia inżyniera wyścigowego. Na 21 okrążeniu Esteban Ocon zmuszony był zjechać do pit-stopu o wiele wcześniej niż to zakładała strategia zmiany opon.

Przyczyną był niedostatek w zbiorniczku wyrównawczym płynu miceralnego niezbędnego do zmywania makijażu zalewającego oczy. „Gdyby nie wysoka temperatura rozpuszczająca podkład, nie byłoby problemu” – mówił po wyścigu zrozpaczony Esteban.

Jednak, jak się okazało w padoku na konferencji prasowej zespołu, przyczyny problemu są bardziej złożone. Andrew Green (52l.), dyrektor techniczny nie ukrywa rozżalenia. „Podczas gdy inne zespoły na początku sezonu pracowały nad zwiększaniem mocy silników i szybszymi przełożeniami skrzyń biegów my musieliśmy zająć się tematem przecieków oleju. Nie wystarczyło nam czasu, by rozwiązać sprawę dobrania odpowiedniego podkładu dla kierowców”.

Jak się dowiedziałem, przyczyną problemu było przemalowanie bolidu na kolor różowy. Szef i właściciel teamu, Vijay Mallya (62l.) dołożył jednak wszystkich starań, by temu zaradzić. Wyjściem z patowej sytuacji okazał się pomysł jednego z hinduskich mechaników, by założyć skrzydełka na płetwie. Jak przyznał później w wywiadzie dla rossmanowskiego „Skarbu” pomysł podsunęła mu jego dziewczyna. Rozwiązanie nie przeszło bez echa w padoku. „Wszystkie zespoły skopiowały skrzydełka na płetwie, nie wiedząc do czego służą, ale tak już zostało. Nie protestowaliśmy, bo rozwiązanie to sprzyja utrzymaniu higieny na torze” – mówi przewodniczący rady sędziów FIA Gary Connelly (53l.)

Zespół Force India zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków zmierzających do poprawy wyników. Jak zapewnia Vijay Mallya rozpoczeto już rozmowy z wizażystkami ślubnymi w celu konsultacji doboru najbardziej odpornego na temperaturę podkładu na dwugodzinny wyścig. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że największe szanse na objęcie stanowiska inżyniera do spraw stylizacji ma Polka – Julia Kuczyńska (29l.), znana bliżej jako Maffashion. „Mafka ma dobre podejście do tematu. Nie tylko doradziła nam, jaki podkład może okazać się pomocny, ale zwróciła nam uwagę na przeciążenia jakim on podlega na zakrętach, co może skutkować odrywaniem się całych kawałków makijażu i w konsekwencji wpływać na nieprzewidziane postoje w boksie” – mówi rozemocjonowany Mallya.

„Nie poddamy się. Estaban zasługuje na lepszy podkład” – nie ukrywa emocji również Green. Zapytany o drugiego kierowcę stajni, Sergio Pereza (27l.) dorzuca: „On również zasługuje na uwagę. Pracujemy nad zdalnym sterowaniem bolidu i większymi lusterkami, by Sergio mógł bez przeszkód przypudrować nos przed wjechaniem w tunel pod hotelem Fairmont. Ale to dopiero w Monte Carlo, mamy jeszcze czas” – kończy Green.

/Wszystkie wydarzenia i cytaty są zmyślone. Postacie,  kolor bolidu i godzina wyścigu – prawdziwe. Bo nie mogłem się powstrzymać/

Autor: | Opublikowano:

Napisz komentarz

Autor: | Opublikowano: