Czytaj dalej

Ekologika – nowy projekt Blika

Obróbka zdjęć, montaż filmów, przeglądanie Facebooka… Mieliśmy dość siedzenia przed komputerem. Poszliśmy więc na spacer do lasu. Spacer jak spacer, las jak to las. Nic nas nie pochłaniało, odpaliliśmy więc Instagrama i całą drogę przeszliśmy wlepieni oczami w ekrany smartfonów. Czy można to zmienić? Jasne! Tak zrodziła się Ekologika – terenowa gra ekologiczna, łącząca relaks spaceru, ekscytację odnajdowania punktów i rozwiązywania zagadek z Internetem, filmami 360 stopni oraz pozycjonowaniem GPS. Po pół roku realizacji, kilkuset …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

“Hydroformy” Henryka Ciruta w Olsztynie i Warszawie – zapowiedź wystawy

  Z nieopisaną satysfakcją donoszę, że Henryk Cirut, o którym pisałem na blogu (tu link) i którego objąłem opieką kuratorską swoją drugą, komplementarną wystawę zatytułowaną “Hydroformy” zaprezentuje w Warszawie, w Galerii Instytut 116 Jacka Jędrzejczaka. Dziś udało mi się porozumieć z Jackiem. Fotografie do “Hydroform” zostały wykonane przez Henryka od kwietnia ubiegłego roku do lutego bieżącego roku i są absolutnie, mówię to z pełną świadomością, wyjątkowe. Wystawa stanowić będzie rozwinięcie pierwszej ekspozycji 44 fotografii o nazwie …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Świątynia portretu w Olsztynie

Wystawa “Indywidualności polskie” to kolekcja głównych postaci kultury i polityki polskiej lat 1968-2009 w subiektywnym wyborze autora. Krzysztof Gierałtowski, niekwestionowany mistrz portretu fotograficznego, we współpracy z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie stworzył ze swych kilkutysięcznych zbiorów symboliczny zestaw 44 wizerunków, które nazwał “Teką muzealną”. Krzysztof Gierałtowski zestawem swoich fotografii nawiązuje do tradycji tworzenia tek fotograficznych (m.in. do albumów Karola Beyera z XIX wieku czy międzywojennych tek nestora polskiej fotografii – Jana Bułhaka). Gierałtowski …

Autor: | Opublikowano:

Czytaj dalej

Geoformy 2 Henryka Ciruta

“Geoformy 2” to druga nie tylko w temacie, ale druga w ogóle wystawa Henryka Ciruta, który po przejściu na emeryturę uniwersyteckiego wykładowcy nie założył domowych kapci, nie nabił fajki i nie zaczął się rozkładać. Półamatorski Nikon, służący mu do tej pory jako bezosobowe narzędzie dokumentujące podróże i będący gustowną podstawką pod kurz z dnia na dzień stał się mu imiennym kumplem i władcą kamieni. Ogromnych kamieni. I tych  mniejszych: piasku, kawałków skał i żwiru. Henryk zrobił coś więcej …

Autor: | Opublikowano: